poniedziałek, 5 listopada 2012


Ostatnio nie poznaję siebie. Kiedy ja się tak zmieniłam? Dorastam? Nie chcę.

 Globo się odcwelił. Na razie.
Mikołaj? O matko. Chciałabym to zrozumieć, chyba.  W jedną lekcję nauczyłam się wiersza na przedstawienie. Tak, zaniecam. Ada i Ada - weź tu z takimi usiedź normalnie na niemieckim.
Dzień jak dzień, no może trochę gorzej. Droga do domu = przemyślenia,

przemyślenia = uświadamianie sobie prawdy.





Pierwszy wiersz jaki napisałam:

Spoglądam na nieznajomą w lustrze
i wydaję mi się, że skądś ją znam
Dziewczyna w długim, drogim futrze
spogląda na mnie zza szkła
Pamiętam ją z wczoraj
i z ostatnich kilku lat
Z jej niebieskich oczu
powoli płynie łza
Ze szczęśliwych dni
pozostaje wspomnień wrak.
Rubinowa suknia, którą na sobie ma
w zwierciadle traci swój blask.
Ta sama osoba, a jednak zupełnie inny świat
to zadziwiające - tak bardzo zmienia nas czas.







         jak wiele się zmieniło ;oo
Hnatka

sobota, 3 listopada 2012

"Czasami oczekujemy jedynie zrozumienia. Chcemy, aby ktoś mógł szczerze powiedzieć, że nas rozumie. Ktoś kto będzie z nami. Na zawsze. Jak księżyc, jak gwiazdy."



Nie jestem odważna. Bo czym jest odwaga? Każdy w tym, śmieszne, małym świecie skrywa jakąś tajemnice. Każdy z nas może powiedzieć, że nie zawsze jest sobą. Ja też zawsze sobą nie jestem. Mało tego. Ja rzadko kiedy jestem sobą. Żyję, ale tak bez własnego ja.

Zdarzają się momenty, kiedy mogę się uwolnić. Momenty. Rzadkie i piękne.


Jestem Hnatka. Zwykła (póki co) czternastolatka. Moim największym osiągnięciem są przyjaciele.
Co jak co, ale do nich mam szczęście.

Zaczynam więc prowadzenie bloga, na którym ... hm . postaram się być sobą.


Ulubiona :  ! <3